Strajk w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu w 1981 roku

Mający miejsce w dniach: 26 października – 13 grudnia 1981 roku strajk okupacyjny, prowadzony przez pracowników i studentów Wyższej Szkoły Inżynierskiej (WSI) w Radomiu, należy z co najmniej dwóch powodów do wydarzeń wyjątkowych w dziejach najnowszych naszego kraju. Po pierwsze, ze względu na długość trwania obejmującą 49 dni, był on bezsprzecznie najdłuższym strajkiem w historii Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Po drugie, protest ten był jedną z niewielu tego rodzaju akcji okresu „karnawału Solidarności”, podczas której władzom nie przedstawiono jakichkolwiek postulatów o charakterze ekonomicznym, skupiając się na kwestiach personalnych.

Geneza wydarzeń, które rozegrały się w WSI w Radomiu w drugiej połowie 1981 roku, związana jest bardzo ściśle z historią tej uczelni. Zaledwie trzy lata wcześniej przestała być ona częścią Politechniki Świętokrzyskiej, uzyskując samodzielność. Jej pierwszym rektorem został prof. Michał Hebda – ceniony nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami, naukowiec. Pod jego kierunkiem uczelnia przeszła bardzo szybki rozwój, zarówno pod względem infrastruktury, jak i organizacji, a także poziomu zatrudnienia. Jak okazało się po pewnym czasie, inwestycje te były realizowane często z naruszeniem obowiązujących przepisów, a przede wszystkim dyscypliny budżetowej. Wiele osób raził też całkowicie samodzielny, „wojskowy” styl zarządzania uczelnią, w ramach którego jej organa kolegialne zostały sprowadzone jedynie do roli doradczej wobec rektora.

W kwietniu 1981 r. podczas posiedzenia Senatu WSI ujawniony został fakt problemów finansowych uczelni, a zwłaszcza przekroczenia w dużym stopniu zagwarantowanego w budżecie funduszu płac pracowniczych. Konsekwencją tego miało stać się – według rozbieżnych danych źródłowych – zmniejszenie pensji wszystkich zatrudnionych o 10% lub też zwolnienie z pracy 10% pracowników. Ujawnienie tej sytuacji na forum publicznym, stanowiło dla opozycji dowód woluntarystycznej i niegospodarnej działalności rektora. W konsekwencji uczelniana „Solidarność” przesłała w końcu kwietnia oficjalne pismo do Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki, żądając odwołania go z zajmowanego stanowiska. Złą sytuację uczelni w sferze infrastrukturalnej, kadrowej itp. potwierdziły wyniki kontroli ministerialnej, przeprowadzonej w czerwcu. W jej protokole podkreślano jednak, iż kontrola nie wykazała złej woli w postępowaniu prof. Hebdy, ani też czerpania przez niego jakichkolwiek korzyści osobistych w trakcie realizowania zadań inwestycyjnych, w związku z czym nie istnieją podstawy do odwołania go.

Ponieważ w 1981 roku przypadał koniec ustawowej kadencji władz uczelni, próbą sił między środowiskiem lokalnymi władzami a opozycją stała się kwestia wyboru rektora. Środowisko „Solidarności” i Niezależnego Zrzeszenia Studentów próbowało początkowo nie dopuścić do kandydowania prof. Hebdy z przyczyn formalnych, co jednak nie przyniosło efektu. Dyskusje nad ordynacją wyborczą spowodowały bardzo poważne pogłębienie wewnętrznych konfliktów w WSI, doprowadzając do podzielenia się środowiska pracowników naukowych i studentów na dwa antagonistyczne obozy. Nie godzący się na uchwaloną przez Senat uczelni ordynacją, członkowie „Solidarności” i NZS postanowili nie dopuścić do przeprowadzenia głosowania i dn. 26 października 1981 r. rozpoczęli strajk okupacyjny w jednym z budynków uczelnianych. Nie naruszyło to trybu wyborów, w wyniku których prof. Hebda otrzymał ponad 60% ogółu oddanych głosów. Ważny był jednak fakt, iż w wyborach wzięła udział mniej niż połowa uprawnionych do głosowania pracowników i studentów. Chociaż ordynacja nie przewidywała takiego wymogu dla stwierdzenia ważności aktu wyborczego, opozycja stała na stanowisku, iż głosowanie należy powtórzyć.

W ciągu kolejnych dni strajk okupacyjny rozszerzał się, obejmując w sumie prawdopodobnie około 400 osób. Determinacja strajkujących stanowiła bardzo duże zaskoczenie dla opinii publicznej kraju. Podkreślić należy, iż protest był doskonale zorganizowany. Jego uczestnikom zapewniono przede wszystkim materialne podstawy bytu m.in. dzięki przekazaniu przez zarząd Regionu „Solidarność” Ziemia Radomska środków finansowych na potrzeby pracowników szkoły i studentów. Strajkujący otrzymywali też wsparcie żywnościowe z zakładów pracy i od „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Każdy dzień toczył się ustalonym trybem, obejmującym zebrania, różnorakie zajęcia w grupach, wysłuchiwanie komunikatów o sytuacji w kraju i regionie, spotkania z delegacjami opozycjonistów z innych uczelni, a także odwiedzającymi Radom liderami ruchu solidarnościowego. Od pierwszego dnia protestu ukazywał się też codziennie „Biuletyn Strajkowy”. W pierwszych dniach grudnia działalność rozpoczęła natomiast Wszechnica Strajkowa, w ramach której wykłady i prelekcje wygłaszali zaproszeni goście. Piątego dnia strajku duszpasterz akademicki ks. Jan Banaśkiewicz odprawił po raz pierwszy mszę św., będącą odtąd stałym elementem zamykającym każdy kolejny dzień strajku. Dodać warto, iż podczas protestu w budynku uczelni zawarty został związek małżeński, a córka jednego ze strajkujących otrzymała sakrament chrztu św. Zarówno te, jak i inne uroczystości, odbywały się w bardzo podniosłej atmosferze.

Strajkujący prowadzili też bardzo aktywną działalność zewnętrzną. Wydelegowane przez nich osoby odwiedzały uczelnie na terenie całego kraju, informując pracowników naukowych i studentów o przyczynach konfliktu. Do Radomia przyjeżdżali też liczni przedstawiciele środowisk akademickich, aby na miejscu wyrobić sobie zdanie o istniejącej sytuacji. Działania te sprawiały, że już w połowie listopada z radomski strajk wspierało ponad 50 uczelni wyższych, a ich liczba stale wzrastała. Apele do prof. Hebdy, aby ustąpił dobrowolnie z funkcji rektora płynęły z najróżniejszych środowisk całego kraju, a gesty wsparcia dla strajkujących wyrażane były nie tylko przez kręgi akademickie. Protest poparli np. aktorzy Teatru Powszechnego w Radomiu, którzy przed każdym spektaklem odczytywali publiczności rezolucję w tej sprawie.

Dnia 13 grudnia 1981 r. (49. dzień protestu) strajkujący dowiedzieli się o wprowadzeniu w kraju stanu wojennego. Na wezwanie przedstawicieli władz uczelni oraz dowództwa jednostek milicyjnych zdecydowali się zakończyć protest i opuścili zajmowane budynki. W następnych miesiącach wobec wielu pracowników i studentów WSI uczestniczących w strajku zastosowano represje administracyjne, pozbawiając ich pracy oraz utrudniając możliwości dalszej nauki.

Stowarzyszenie Październik ‘81

Czy wyrażasz zgodę na wykorzystanie plików cookie w zakresie opisanym w polityce bezpieczeństwa

Czy wyrażasz zgodę na wykorzystanie plików cookie w zakresie opisanym w polityce bezpieczeństwa

Czy wyrażasz zgodę na wykorzystanie plików cookie w zakresie opisanym w polityce bezpieczeństwa

No
Return